Geoblog.pl    Mario    Podróże    2011 - Tajlandia, Birma, Wietnam, Indie    Dolecielismy do Birmy
Zwiń mapę
2011
16
lut

Dolecielismy do Birmy

 
Birma
Birma, Yangon
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9781 km
 
Pobudka dzisiaj na sile o 10.00, przepakowywanien plecakow poniewaz czesc rzeczy zostawiamy w Hotelu w Bangkoku... Taksowka zamowiona na 12.30 i ostatecznie juz w komplecie (Asia, Kamil, Ania i Mario) ruszamy o 13 w kierunku lotniska i dalej lot samolotem do stolicy Birmy Yaangon...

Na lotnisku wszystko idzie szybko i sprawnie... i zgodnie z czasem o 16.45 wylatujemy AirAsia do Rangun (Yangon)
Juz sam Lot nad Birma robi piorunujace wrazenie... Zero drog asfaltowych... praktycznie nigdzie nie widac zadnych wiekszykch skupisk miejskich... nawet dolatujac do stolicy nie ma zadnych wiekszych przedmiesc... Lotnisko w Rangun, czyste i Bardzo Nowoczesne... odprawa idzie dosc szybko... juz na lotnisku czeka na Nas „Maichel”, nasz Birmanski kierowa i opiekun... pierwsze wrazenie bardzo pozytywne, nie ma nachalnosci, jesli na jakas oferte sie odpowie ze Nas nie interesuje, to odchodza i nie zawracaja dalej glowy jak to mialo miejsce chocby w Kambodzy...

Do Hotelu dojezdzamy po okolo godzinie, Hotel przerasta Nasze oczekiwania przynajmniej kilka krotnie, polozony w samym centrum miasta, a nasze wypasione pokoje maja okna wychodzace na Pagode Shwedagon ... bajer na calego... widok piekny
Jeszce dzisiaj ruszamy na spacer pod Shwedagon, na ulicach nie widac wogole bialych... ludzie przygladaja sie nam z ciekawoscia... Juz samo wejscie do kompleksu swiatynnego robi piorunujace wrazenie, na wejsciu stoja 2 ogromne Azjatyckie smoki-tygrysy.... oczywiscie musimy zdjac obuwie i skarpetki i na boso idziemy w kierynku Pagody... po drodze mijamy dziesiatki roznych kaplic z posagani Buddy... jedna piekniejsza od drugiej...

Gdy dochodzimy pod glowna pagode, akurat trwaja modlitwy... ludzie skupieni w modlitwie, dookola Pagody Shwedagon, nastroj panujacy tutaj udziela sie Nam wszystkim... niesamowicie mistyczne przezycie, ludzie zatopieni w modlitwie intonuja piekne spiewy... bardzo duzo mlodych ludzi oraz dzieci i do tego ten niesamowity widok ogromnej zlotej Pagody, uozdobionej mniejszymi rowniez zlotymi kapliczkami, dziesiatkami mniejszych stup i tysiacami rzezb i reliefow...

Wszyscy zgodnie przyznajemy ze chocby dla tego jednego miejsca warto przyjechac do Birmy... a przeciez jeszcze wiele innych pieknych miejsc czeka na nas w tym pieknym zapomnianym przez cywilizacje kraju... Pagoda Shwedagon to jak do tej pory najpiekniejsze , najbardziej uduchowione, majestatyczne i niesamowite miejsce jakie odwiedzielismy do tej pory, podczas Naszych podrozy... chcialo by sie tutaj zostac na cala noc... dzisiaj niestety juz musimy isc jescze cos zjesc i wracamy do hotelu po 1 w nocy... jutro pobudka o 6.30 i o 7.30 ruszamy w 10 godzinna podroz w kierunku Bagan
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (32)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
mirka66
mirka66 - 2011-08-31 19:08
Ale widok.Sliczne zdjecia nocne.
 
Mario
Mario - 2011-09-05 20:25
Caly kompleks jest przepiekny i wprost panuje tam metafizyczna atmosfera... polecam Bardzo
 
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4