Geoblog.pl    Mario    Podróże    2011 - Tajlandia, Birma, Wietnam, Indie    W Bangkoku czujemy się już jak w domu
Zwiń mapę
2011
02
mar

W Bangkoku czujemy się już jak w domu

 
Tajlandia
Tajlandia, Bangkok
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14626 km
 
W Bangkoku lądujemy zgodnie z planem, lotnisko nam jest już doskonale znane, zresztą będąc w Bangkoku już 4 raz, czujemy się jakbyśmy wrócili do domu... wiadomo gdzie iść do odprawy, gdzie załatwić wizę wjazdową (bezpłatnie na 15 dni), gdzie i za ile wziąć Taxi na Khao San Road (450 THB) z dolnego pietra lotniska, lub (400 THB z górnego piętra lotniska – odloty)... autobus EXPRESS na Khaosan 150 THB osoba, lub autobus miejski z jedną przesiadką... opis w pierwszym wpisie z BKK

Na KhaoSan Road szybko kwaterujemy się w naszym ulubionym Hotelu KHAOSAN PALACE (Pokój DeLux 1000 THB), odbieramy po raz kolejny plecak z depozytu i zastanawiamy się czy z naszymi przywiezionymi pamiątkami z Birmy i Wietnamu uda nam się zmieścić w naszych 25 kg bagażu na osobę, które nam przysługują w AIR ASIA... ostatecznie decydujemy się zmienić w biurze Air Asia przy KhaoSan, bagaż z 25 na 30 kg, zmiana nas kosztuje na 2 bagaże 450 THB... lepiej się nie denerwować bo na lotnisku kasują 450 THB za każdy dodatkowy kilogram...
Wszystkie sprawy organizacyjne załatwiamy dość szybko, w tym krawca który na jutro ma Mi uszyć na miarę 2 piękne garnitury...

Po obiedzie (z przystani nr 13), płyniemy do świątyni Wat Arun (przystań nr 8), w której byliśmy rok temu, ale mamy tylko kilka fotek ponieważ byliśmy w samo południe i pod słońce nie szło zrobić dobrego zdjęcia, już wiemy że Wat Arun najlepiej zwiedzać po południu... tutaj kupujemy również statuetkę lezącego buddy, którego sobie upatrzyłem rok temu i potem żałowałem że nie kupiłem, teraz też mam już oko na kolejną pamiątkę, którą z Bangkoku przywiozę sobie następnym razem... czyli będzie trzeba kiedyś znów zawitać do Bangkoku na przystań przy Wat Arun do sklepiku z pamiątkami.

Wieczorkiem przymiarka u krawca, pyszne jedzonko z garkuchni na Khaosan, które serwują najwspanialsze jedzenie w Azji i oczywiście piwko w jednym z Pubów na Khaosan... siedzimy przy piwie i już snujemy plany aby kiedyś koniecznie tutaj przyjechać z Ewą i Fabrizio !!!... kto wie ???... rok temu też mówiliśmy że fajnie byłoby kiedyś wrócić do Bangkoku, a już jesteśmy tutaj 4 raz...
Do naszego pokoju wracamy po 2 w nocy, czas tutaj biegnie bardzo szybko, na szczęście jutro nie trzeba wcześnie wstawać... więc śpimy do woli, a przynajmniej tak aby zdążyć się spakować i nie spóźnić na samolot na godz 18.55...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (22)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
mirka66
mirka66 - 2011-08-31 19:23
Wat Arun jest przepiekny.
 
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4