Geoblog.pl    Mario    Podróże    2010 - USA - Kanada    Nowy Jork - dzień 1
Zwiń mapę
2010
13
maj

Nowy Jork - dzień 1

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, New York
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9280 km
 
Mimo dość męczącego wczorajszego dnia wstajemy dość wcześnie i jedziemy z Agatą na zakupy bo Kacperek ma urodziny i musimy kupić jakiś prezent... pada na Klocki Lego ze statkiem z Gwiezdnych Wojen... jedziemy z Agatą potwierdzić salę na Komunie Dianki w niedzielę i tak nam mija pół dnia... jednak nic nie zwiedzić to dla Nas dzień stracony...

o godz. 13.00 podejmujemy decyzję że jedziemy do Nowego Jorku... chyba bym dzisiaj nie usnoł mając świadomość że jedno z moich marzeń czyli Nowy Jork jest zaledwie 30 minut jazdy pociągiem, a ja tam jeszcze nie byłem... oświadczam Ani... jak chcesz to zostań w domu a ja jadę do New York City... na szczęście nie zostałem sam na placu boju i w trójkę jedziemy do NYC... co dziwne Davidek też chciał z Nami jechać

Agata zawozi Nas na dworzec kolejowy skąd odjeżdża kolejka na Manhattan... kupując bilet na pociąg troszkę jesteśmy zszokowani cenami biletów ponieważ bilety w 2 strony na Naszą trojkę kosztują 60,00 dolarów... u Nas tyle to kosztuje pociąg z Rzymu do Neapolu czyli ponad 200 km... My na Manhattan mamy jechać około 30 min czyli mniej niż od Nas z domu na Watykan... ponoć bilety są drogie ponieważ przekraczamy granicę stanu czyli ze stanu New Jersey jedziemy do stanu New York... niech im będzie przecież z powodu cen biletów nie zrezygnuję z realizacji jednego z moich marzeń... NOWY JORKU NADJEŻDŻAM

Dojeżdżamy na stację Penn Station (Pensylwania Station) niegdyś największą stację kolejową w tej części USA która została rozebrana a gdzie teraz znajduje się Madison Squere Garden, Hala sportowo widowiskowa gdzie odbywają się jedne z najsłynniejszych imprez sportowych i muzycznych w Nowym Jorku, zastanawiamy się w którą iść stronę, ale w sumie wybór jest dość prosty... kierunek Broadway gdzie zatrzymujemy sie przy Greeley Square na kawkę i małą przekąskę, a następnie 5 Aleja i oczywiście Empire State Building... niestety nie stoją już Wieże World Trade Center bo wówczas moje pierwsze kroki z pewnością by mnie pokierowały w tym kierunku... dalej kierujemy się pod budynek Chryslera i oczywiście słynną 42 ulicę przy której znajduje się Grand Central Terminal który tak często widzieliśmy na filmach z Hollywood... wnętrza są imponujące natomiast główna hala rzeczywiście robi ogromne wrażenie... strzelamy fotki jak nakręceni... nawet Davide który zawsze ucieka przed aparatem chce fotkę przy zegarze na środku głównej hali dworcowej, dlaczego...? Proste... no bo przy tym zegarze były zwierzaki z bajki Madagascar...
Następnie idziemy pod Public Library ale niestety są remonty i widać tylko rusztowania, ale za to na tyłach biblioteki wchodzimy do Bryant Parku... teraz już nie mam wątpliwości że jestem w NYC... ludzie siedzą na trawce i coś jedzą lub popijają, inni czytają, grają w piłkę czy po prostu rozmawiają między sobą... dookoła parku widać wysokie drapacze w oknach których odbija się zieleń parku w którym się znajdujemy i przeglądają się wieżowce z naprzeciwka... nic dodać nic ująć, po prostu atmosfera Nowego Jorku... tutaj właśnie się zakochałem w tym mieście...
Kolejny punkt na dzisiaj to spacer słynnym Broadway w kierunku Times Square... panuje tutaj luzacka atmosfera którą zakłócają tylko mieniące się milionem kolorów reklamy i neony którymi są dosłownie pokryte całe budynki... nie sposób tego opisać to trzeba zobaczyć... mimo iż Times Square widziałem 1000 razy w TV a w Realu wygląda zupełnie inaczej... robi wrażenie piorunujące a myślałem iż po Hong Kongu już nic na mnie nie zrobi takiego wrażenia... nigdy nie mów nigdy...

Bierzemy Metro do Penn Station i kolejką wracamy do Edison bo przed Nami jeszcze dzisiaj urodziny Kacperka... Agata już dzwoniła przypomnieć się abyśmy nie wrócili zbyt późno... w domu u Agaty już Wszyscy czekali tylko na Nas... był tort, świeczki na torcie, prezenty, no i oczywiście Whisky z Cola popijane z Bliźniaczkami, Agatą i szwagrem Grzesiem... idziemy spać jak zwykle po północy... kładąc się spać nadal nie wieżę że kilka godzin temu chodziłem po NY... a może to był tylko sen...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (46)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4