Geoblog.pl    Mario    Podróże    2010 - USA - Kanada    Nowy Jork - dzień 2
Zwiń mapę
2010
14
maj

Nowy Jork - dzień 2

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, New York
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9292 km
 
Zaraz po śniadaniu jedziemy do NY, przesiadamy się na Penn Station na metro i jedziemy do Ground Zero gdzie do 11 września 2001 roku stały bliźniacze wieże WTC...
Została po nich ogromna dziura ale dookoła nie ma już żadnego śladu po zniszczeniach, budynki które ocalały znów lśnią dawnym blaskiem... W samym Ground Zero prace idą pełną parą, widać jak pną się ku górze nowe konstrukcje które ostatecznie staną się Nowym WTC i Parkiem Pamięci... betoniarki wjeżdżają jedna po drugiej, budowlańcy uwijają się jak mrówki a w szkielecie nowych budynków można już zauważyć kształty drapaczy które tutaj powstawają...

Nieopodal budowy znajduje się kościół Trinity, był on światkiem tragedii która się wydarzyła 11 września 2001r., w wnętrzu kościołka nadal znajdują się zdjęcia osób którzy polegli w tej Tragedii... tutaj czas się zatrzymał... jest tutaj miejsce w którym są plakietki zostawione przez strażaków i policjantów którzy pomagali przy zgliszczach WTC, znajdujemy plakietki z Colorado, Californii, Toronto, Włoch, Austrii, Szwajcarii, Polski, Korei i wielu innych zakątków świata...
Odwiedzamy także nieopodal Ground Zero miejsce Pamięci „FDNY Memorial” w którym znajdują sie tysiące kartek z prośbami o pomoc w odnalezieniu osób zaginionych w Atakach na WTC, pozostawionych przez ich bliskich... dopiero to miejsce Nam tak naprawdę uzmysławia rozmiar tej tragedii, stojąc przed ścianą na której jest umieszczone tysiące zdjęć, od podłogi aż po sufit, od lewego do prawego narożnika i dalej na następne ściany, łzy same cisną się do oczu… następna sala to rzeczy odnalezione w zgliszczach WTC, Telefon komórkowy, hełm strażacki, długopis, but… wszystko pokryte warstwą pyłu… zwykłe rzeczy codziennego użytku które odnaleziono w zgliszczach, przypominają Nam o tym że życie tych ludzi nagle się skończyło… wielu z nich nie mogło nawet najbliższym powiedzieć żegnaj, kocham cię…
Opuszczamy smutne WTC przechodząc jeszcze obok płaskorzeźby upamiętniającej Atak i kierujemy się nad rzekę Hudson…

Tutaj znajduje się promenada z której roztacza się piękna panorama na New Jersey City, znajduje się tutaj także przystań jachtowa z której roztacza się cudowny widok na World Financial Center, brakuje mi tylko do szczęścia jeszcze tylko widoku WTC… robimy tutaj mnóstwo Fotek po czym kierujemy się w kierunku Battery Park w którym znajduje się Castle Clinton National Monument…
Battery Park to miejsce bardzo klimatyczne, pełno tutaj artystów sprzedających reprodukcje czy plakaty z widokiem Manhattanu, na każdym kroku budki z piciem, lodami, Hot Dog-ami… między tym wszystkim sporo ulicznych tancerzy, komików, przebierańców… natomiast za szczytami drzew wyłaniają się sylwetki najpiękniejszych Drapaczy Dolnego Manhattanu… bardzo Nam się to miejsce podoba…

Zaliczamy kilka Hot Dogów i butelek picia i kierujemy się w kierunku Wall Street, najpierw mijamy U.S. Custom House w którym mieści się dzisiaj Muzeum Indian Ameryki Północnej… oraz docieramy pod słynnego Byka z Brązu który stoi obok parczku Bowling Green… Byka trzeba koniecznie pogłaskać po jajkach, co ponoć przynosi szczęście w bussinesie i duże pieniądze… widać że nie jesteśmy jedyni bo bycze jajka są wytarte na błysk, na wszelki wypadek nie tylko łapię byka za rogi a nawet wchodzę na jego byczy kark…
Kolejny obowiązkowy punkt zwiedzania to oczywiście Wall Street i Budynek Giełdy Nowojorskiej… w przewodniku pisało iż można wejść do środka i zobaczyć jak pracuje najważniejsza Giełda Świata… niestety dowiadujemy się że nie ma takiej możliwości więc tylko robimy Fotki bod budynkiem giełdy… widać że tutaj kręcą się wielkie pieniądze… wszędzie pełno odwalonych w garnitury Maklerów Giełdowych, ponoć licencja maklerska na Wall Strett kosztuje powyżej Miliona Dolarów… czyli na ulicy widzieliśmy spacerujące jakieś parę dziesiąt milionów dolarów… nawet chcieliśmy jakiegoś uprowadzić dla okupu ale sporo tutaj było policji tak że daliśmy za wygraną… zrobiliśmy także Fotkę sobie z Georgem Washingtonem pod Federal Hall oraz z policjantami a dokładniej z ich Super Ciężarówką i ruszyliśmy na dalsze zwiedzanie…

Mały odpoczynek robimy sobie w City Hall Park, obok którego znajduje się budynek City Hall (siedziba władz miasta), w parku na środku stoi całkiem ładna Fontanna, przy wszystkich alejkach sporo ławeczek gdzie można odpocząć, poczytać gazetę czy robić sto innych rzeczy… zadziwiające że miasto NY mimo widocznego wszędzie betonu, szkła i stali ma masę zielonych parczków skwerków, gdzie można spokojnie odpocząć od zgiełku miasta… brakuje takich miejsc w centrum Rzymu…
Wychodząc z City Hall Park wchodzimy praktycznie od razu na Brooklyn Bridge… trzeba przyznać że jest to jeden z najpiękniejszych mostów jaki widziałem, nie tylko ze względu na jego konstrukcję, ale przede wszystkim ze względu to w jaki sposób most ten żyje własnym rytmem, po środku mostu na wysokości 5.5 metra powyżej poziomu ulicy biegnie trasa dla pieszych, jest to serce Mostu Brooklyńskiego, można tutaj usiąść na ławeczce i podziwiać panoramę Manhattanu lub po prostu zobaczyć jak ten most żyje, ludzie po nim jeżdżą na rowerach, uprawiają Jogging, spacerują, podziwiają panoramę miasta… spędzamy na moście godzinkę a wydaje się iż są to tylko krótkie minuty… Rozglądam się na Moim Przyjacielem Karolem… w czasach szkolnych sobie przyrzekliśmy że kiedyś wypijemy flaszeczkę na tym właśnie moście…

Opuszczając Most Brooklyński kierujemy się na Seaport… najsłynniejsze jest Molo 17 „Pier 17” znajduje się tutaj mnóstwo pubów, restauracyjek, sklepów z pamiątkami… piwko pite przy stoliku obserwując Panoramę Miasta oraz spoglądając na Most Brooklyński smakuje wyśmienicie, obok nas stoją zacumowane historyczne żaglowce i parowce, zostajemy tutaj do zmroku…
Dzisiaj także przed powrotem do domu zawitaliśmy na Times Square który po zmroku wygląda jeszcze bardziej imponująco niż wczoraj za dnia… do stacji Penn Station idziemy pieszo… do Edison do Agaty naszą kolejką jedziemy dopiero około 22.30 tak że w domu jesteśmy dopiero przed północą…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (120)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
gryka
gryka - 2010-05-15 14:20
hej! a kiedy opisy i fotki??
powodzenia!
 
Mario
Mario - 2010-10-13 17:50
Przepraszam ze takie dlugie opisy z NY
 
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4