Geoblog.pl    Mario    Podróże    2011 - Tajlandia, Birma, Wietnam, Indie    Mandalay – Inle Lake
Zwiń mapę
2011
21
lut

Mandalay – Inle Lake

 
Birma
Birma, Inle Lake
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10588 km
 
Dzisiaj mamy kolejny przejazd, tym razem z Mandalay nad jezioro Inle (8 godz)... po drodze zatrzymujemy sie w jakims miasteczku i idziemy na lokalny Bazar wzbudzajac ogolna sensacje... ludzie ogladaja sie za nami, pokazuja palcami, lub podgladaja z ukrycia... wizyta na takim bazarze pokazuje nam Europejczykom iz zycie w innych czesciach swiata toczy sie zupelnie innym trybem... wszyscy ludzie ktorych spotykamy serdecznie sie do nas usmiechaja i wyczuc mozna ze sa to usmiechy naprawde szczere a nie tylko z grzecznosci... tradycyjnie z przerwy 15 minut na zakup picia zrobila sie godzinka... Maichel znajduje nas bez problemu po czym ruszamy dalej, gdyby nas nie poganial to pewnie wrocili bysmy po 2-3 godzinach, w takich miejscach zapominamy o tym ze gdzies nam sie spieszy czy ze mamy przed soba do pokonania jeszcze 6 godzin jazdy...

Obiadek jemy w lokalnej restauracyjce, dziewczyny idac do toalety strwierdzly ze lepiej do kuchni przed obiadem nie zagladac... na mnie cos takiego dziala jak plachta na byka... ide do kuchni zobaczyc jak przygotowuja nasze jedzonko... kuchnia wyglada... (sanepid zamknol by ja w 2 sekundy)... mnie sie podoba ta egzotyka i bynajmniej nie odstrasza mnie to od jedzenia... wczoraj obiadek w w jednej z najlepszyc h restauracji w Mandalay a dzisiaj lokalna spelunka czemu nie... wszystkiego trzeba zakosztowac...

Ostatni odcinek drogi do Inle Lake prowadzi przez gory, droga malo powiedziane ze dziurawa, w samochodzie skaczemy jak pileczki w Toto Lotku, ale jest egzotycznie i jest to super przezycie... do Inle docieramy juz po zmroku... kolejny wspolny dzien bardzo udany... My, Asia i Kamil pasujemy do siebie idealnie, kreca nas te same klimaty, wszyscy z chwili na chwile co raz bardziej sie zakochujemy w Birmie...
Chwilowo zegnamy sie z Michelem ktory jutro rano jedzie naszym busem do Yangon, aby nas po jutrze odebrac z lotniska bysmy mogli kontynuowac podroz...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (26)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4