Geoblog.pl    Mario    Podróże    2011 - Tajlandia, Birma, Wietnam, Indie    zwiedzanie Delhi, dzień pierwszy
Zwiń mapę
2011
04
mar

zwiedzanie Delhi, dzień pierwszy

 
Indie
Indie, Delhi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 17555 km
 
Noc jakoś minęła, karaluchy nas nie wyniosły na korytarz, bagaże też zostawiły w spokoju... tak na prawdę to nie było tak źle... karaluchów chyba nie było, a przynajmniej nam się nie pokazywały...

Wcześnie rano Ania zostaje jeszcze w Hotelu, a ja szybko lecę na Main Bazar zobaczyć się z Markiem u nich w Hotelu... umówić na wieczór i zobaczyć ich Hotel, jak co to będzie wieczorem przeprowadzka...

W jednym z biur bierzemy na cały dzień Taxi (800 Rupi), zwiedzanie rozpoczynamy od świątyni BIRLA TEMPLE, świątynia śliczna i kolorowa, a przede wszystkim inna architektonicznie, od tego co oglądaliśmy do tej pory.
Stupy i świątynie buddyjskie już trochę nam się przejadły... następnie jedziemy do dzielnicy rządowej New Delhi, tutaj oczywiście INDIA GATE, czyli Brama Indii w Delhi, oczywiście oglądamy budynki rządowe, czyli Parlament, Pałac Prezydencki, jakieś ministerstwa i INDIRA GHANDI Memorial, czyli rezydencja w której mieszkała zamordowana Indira Ghandii, trafiamy tutaj na zdjęcia Indiry z Naszym Papieżem Janem Pawłem II, oraz talerz pamiątkowy przywieziony przez Indire Gandi z Polski do Indii...

Następnie zwiedzamy Archeologiczny Park Mehrauli z całym zespołem Kutub Minar, gdzie znajduje się piękny i majestatyczny Minaret Kutb (250 Rupi), odwiedzamy świątynię Lotosu czyli Dom Modlitwy Bahaitow, która ma niesamowitą akustykę, oraz Mauzoleum Humayuna, które wpisane jest na listę UNESCO (250 Rupi)

Wieczorkiem spotykamy się z Markiem u Nich w Hotelu, i podejmujemy decyzje o przeprowadzce, pewnie nam nie zrobią zwrotu za tą noc z góry zapłacona, ale w końcu spokój psychiczny i czysta łazienka jest ważniejsza niż strata 900 Rupii (15.00 Euro)... przed przeprowadzką, razem z GEMINUSEM i ich znajomymi wymieniamy opinie o Naszych podróżach, i oczywiście idziemy na kolacyjkę i piwko do lokalnej knajpki... wieczór bardzo miło spędzony...

Po kolacji bierzemy riksze i jedziemy do Naszego Hotelu po bagaże, jednak Hotel aby nie stracić klienta proponuje nam zamianę pokoju na lepszy (oczywiście za małą dopłatą), oglądamy kilka pokoi, ostro się targujemy i ostatecznie zostajemy w Naszym RAJA HOTEL... za 2000 Rupi, mamy SUPER pokój z czyściutką łazieneczką, bardzo wygodne łóżko, plazma na ścianie (niepotrzebna), w koszyczku do zaparzenia kawa i herbata a, w lodowce Piwo i napoje, a w szafie nawet szlafroczki i klapki... jak na Indie to pewnie SUPER WYPAS, zresztą jak na Europejskie warunki to też całkiem przyzwoity pokoik :-)

Po Naszych przygodach z przeprowadzka wracamy do Marka GEMINUSA do ich Hotelu i przy Whisky siedzimy do północy, oni jutro wracają już do Wiednia, a My o 6.05 jedziemy pociągiem do Jaipuru

Pierwsze zetkniecie z Indiami nie jest tak straszne jak się tego spodziewaliśmy, nie śmierdzi tak bardzo jak to jest powszechnie przyjęte, bardziej czasami śmierdzi w Wenecji czy w wielu bocznych uliczkach w Rzymie, Paryżu, Nowym Jorku, Monachium czy Warszawie... nie wiem czy to jest tylko nasze odczucie czy wcześniejszy pobyt w Birmie tak bardzo Nas zahartował że teraz już Indie Nas nie przerażają...

Pewnie w poprzednim życiu bylem Hindusem, ale Ania stwierdza że jej też zaczyna się tutaj podobać..., Indie na pewno można przeżyć, zobaczymy jak będzie dalej... na razie jest OK a nawet bardziej niż OK
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (64)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
mirka66
mirka66 - 2011-08-31 19:24
Te miejsca pamietam ze zdjec mojej siostry.Piekne.
 
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44.5% świata (89 państw)
Zasoby: 1779 wpisów1779 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4