Geoblog.pl    Mario    Podróże    2013 USA, BAHAMAS    Dolatuje do nas BETKA
Zwiń mapę
2013
01
lut

Dolatuje do nas BETKA

 
Bahamy
Bahamy, Nassau
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9040 km
 
Z samego rana, Davide zostaje jeszcze w hotelu pospać, bo jest trochę chłodno i zachmurzone niebo. Ja i Ania, która już na szczęście czuje się lepiej ruszamy na spacer po stolicy… do centrum miasta jest około 10 min. spacerkiem… wszystkie sklepiki otwierają się o godz. 10.00. Mieszkańcy są bardzo mili, co kawałek ktoś nas pozdrawia i się uśmiecha… w sklepikach mnóstwo pamiątek.
Na mieście pojawia się co raz więcej białych twarzy z kolejnych wielkich statków wycieczkowych, które wpływają jeden po drugim do portu… właśnie idziemy w kierunku Hotelu, kiedy wpływa nasz włoski MSC POESIA, którego kilka razy obsługiwaliśmy w Rzymie… jest to jeden z mniejszych statków tej Kompanii, zabiera na pokład ponad 2500 osób + 1000 osób załogi… czyli można sobie wyobrazić ilu jest białych kiedy do portu wpłyną takie 4 maleństwa…

Na powrocie odwiedzamy Hotel Junaknoo, pokoje są ładne i czyste więc robimy rezerwacje… cena pozostaje bez zmian, mamy zapłacić 118 USD za noc za 4 osoby.

Pakujemy nasze walizki i wymeldowujemy się z koszmarnego Hotelu Nassau Palm Resort… ZDECYDOWANIE ODRADZAMY TO LOKUM… pakujemy walizki do Auta, ponieważ do nowego hotelu możemy się wprowadzić dopiero po 15 i ruszamy w kierunku lotniska, ponieważ dzisiaj dołącza do nas Beata, która przylatuje z Nowego Yorku
Zatrzymujemy się tu i ówdzie. Niestety pogoda jest mało ciekawa, jak okiem sięgnąć wszędzie chmury i nie widać szansy na poprawę pogody. Na szczęście jest w miarę ciepło, około 20”C
Gdy docieramy na lotnisko Beata już wyszła z terminala, witamy się i ruszamy spowrotem w kierunku Nassau i naszego Hotelu, prognozy są mało ciekawe, ponieważ nad całymi Bahamami są gęste chmury… ale ponoć jutro ma być już ładniej.

Meldujemy się w Hotelu JUNKANOO BEACH RESORT o 16.00, dostajemy pokój na 3 piętrze z pięknym widokiem na plażę Junkanoo i Paradise Island, w pokoju wszak nie ma lodówki, ale jest czysto, jest klima, która jest obecnie zbędna, jest czysta pościel i czysta łazienka z czystymi ręcznikami, bezpłatny Internet WiFi… pokój 2-4 osobowy to po prostu 2 duże łóżka małżeńskie, Ania śpi z Beatą a ja z Davide, ale płacimy tak jak za pokój 2 osobowy, bez żadnych dodatkowych dopłat za 3 czy 4 osobę w pokoju.

Pogoda niestety się nie poprawia, jednak po chwili się zwijamy i jedziemy na Paradise Island do Resortu Atlantis, aby porobić zdjęcia wieczorem… tak jak wczoraj po godz. 17 wchodzimy bez żadnych problemów na teren Atlantis Adventure… pstrykamy sporo fotek, mnie natomiast dopada grypa żołądkowa, mam sensacje na całego, ale się pocieszam tym że Davidovi i Ani przeszło po 1 dniu.
W hotelu nie mam siły nawet na drinka, walnąłem tylko trochę czystej Whisky i do spania.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (28)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44% świata (88 państw)
Zasoby: 1776 wpisów1776 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4
 
Nasze podróżewięcej
03.07.2020 - 14.12.2020
 
 
08.09.2019 - 24.10.2019