Geoblog.pl    Mario    Podróże    2011 - TURCJA    Przygody na lotnisku w drodze do Istambułu
Zwiń mapę
2011
23
lip

Przygody na lotnisku w drodze do Istambułu

 
Turcja
Turcja, Kayseri
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2694 km
 
Z Goreme wyjeżdżamy z 30 min. opóźnieniem, bo kierowca czeka na jakiś walniętych 4 Niemców, nie dość że baba się spóźniła 20 min, wracając z zakupami to jej mąż jeszcze się awanturował że ktoś z pasażerów zwrócił im uwagę, potem kierowca objeżdżał jeszcze kilka miejsc aby zabrać brakujące osoby, tak że spóźnienie się ciągle powiększało a my się denerwowaliśmy czy dotrzemy na czas na lotnisko... jednak na Autostradzie nadrobiliśmy czas (kierowca jechał chyba ze 180 km/h) tak że na lotnisko dojechaliśmy z 5 min opóźnieniem...

Jadąc na lotnisko, mówię do Ani że dzisiaj wszystko poszło zbyt gładko, aby to było prawdziwe, więc chcieliśmy to mamy... patrzymy na rozkład lotów, a tutaj się okazuje że naszego samolotu w ogóle nie ma, wszakże odlatuje samolot do Istambułu, ale 15 min wcześniej i numer lotu jest zupełnie inny... idziemy do odprawy, a tam każą nam iść gdzieś indziej, więc idziemy, a tam kierują nas znów do tego samego stanowiska odpraw co wcześniej... dopiero po chwili gdy nie możemy się dogadać jeden z pracowników zaprowadza nas do właściwego okienka, okazuje się że nasz lot został zmieniony i zamiast do Europejskiej części Istambułu to lecimy na lotnisko po Azjatyckiej stronie, i z tego powodu nie ma naszego lotu tylko coś tam po Turecku... a linie nie Turkish Airlines gdzie kupowaliśmy bilet tylko Anadolu Jet, a przez to także inny numer Lotu.
Było trochę nerwów ale ostatecznie wszystko się skończyło dobrze...

W samolocie też dziwna sprawa, wszyscy pasażerowie już siedzą na swoich miejscach, samolot nie odlatuje, a Stewardesy jakoś dziwnie się zachowują, po ok 30 min Stewardesa każe wszystkim wyjąć bagaże z luków nad siedzeniami, i każe aby każdy swój bagaż położył na kolana, po chwili Pilot i Stewardesa sprawdzają wszystkie luki bagażowe, i po kontroli mamy znów bagaże włożyć na swoje miejsca... czegoś szukają, miejmy nadzieję nie nie bomby... ostatecznie odlatujemy z godzinnym opóźnieniem.

W Azjatyckiej części Istambułu lądujemy z 30 min opóźnieniem, na lotnisku bagaże na szczęście szybko są do odebrania, ale jest już 1.00, czyli pewnie nie złapiemy już żadnej komunikacji miejskiej, a TAXI na pewno będzie drogie.

Przed lotniskiem okazuje się że do 3.00 w nocy jeździ Autobus lotniskowy f"HAVAS" do Centrum Istambułu, na Europejska stronę (bilet 10 TL/osoba), wysiadamy na placu Taksim, gdzie łapiemy TAXI za 20 TL pod nasz Hotel - TAXI z Lotniska do Hotelu chciało 100 TL, nam wszystko wyszło 40 TL

W hotelu nasza rezerwacja jest, wiec bierzemy nasz pokój (bardzo ładny i czysty), zostawiamy bagaże i idziemy jeszcze kupić jakieś picie i coś zjeść... większość sklepów i restauracyjek, oraz przyulicznych budek z kebabami jest otwarta NON STOP

Idziemy znów spać około 4.00, jednak jesteśmy już w Istambule, więc nawet jak jutro zaśpimy to nie problem bo mamy 2 dni czasu na zwiedzanie Istambułu
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (1)
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
wnieznane
wnieznane - 2011-08-20 08:22
No to nieźle z tym szukaniem bomby w samolocie :) Można sobie ładnie ciśnienie podnieść przed lotem :) Pozdrowienia dla was.
 
anthem
anthem - 2011-08-20 22:54
To już koniec?
 
geminus
geminus - 2011-08-21 00:05
Teraz jest Ramadan i oni jedza przed switem i po zmroku. Maja duze apetyty wiec niektorym schodzi sie cala noc.
 
geminus
geminus - 2011-08-21 00:07
Pewnie mieli na pokladzie sexbombe.
 
anthem
anthem - 2011-08-23 21:19
Teraz ramadan? Przecież ramadan jakoś zawsze na jesieni listopad?
 
 
Mario
Kicius & Myszka
Ania & Mario Jackowscy
zwiedzili 44% świata (88 państw)
Zasoby: 1776 wpisów1776 332 komentarze332 9966 zdjęć9966 4 pliki multimedialne4
 
Nasze podróżewięcej
03.07.2020 - 14.12.2020
 
 
08.09.2019 - 24.10.2019